Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2018

Dzień dobry, dyniowe placuszki z syropem klonowym i truskawkami




Lubię niedzielne poranki. Dają mi one nieograniczone możliwości. Mogę bezczelnie wylegiwać się w łóżku jeśli najdzie mnie ochota, mogę nadrabiać zaległości filmowe lub książkowe. Mogę też jeśli aura sprzyja udać się z samego rana na przejażdżkę rowerową dookoła jeziora. Najważniejsze jednak jest to, że mogę przygotować niespieszne śniadanie. Zamiast szybkiego smoothie czy kanapek przygotowuję coś extra. Ostatnio postanowiłam wykorzystać bądź co bądź mało wiosenną aurę i zrobiłam dyniowe placuszki. Pierwszy raz robiłam placuszki na drożdżach, zazwyczaj smażę jednak tradycyjne pankejki. Czy wyszły smaczne??? Baardzo, nawet mój młodziak przeciwny dyniowym przysmakom wcinał aż mu się uszy trzęsły. Oczywiście tym bardziej smaczne im bardziej obficie polane syropem klonowym. Truskawki to przysłowiowa wisienka na torcie. Koniecznie wypróbujcie ten przepis, gwarantuję Wam 100 % satysfakcji.
Ja po cichu liczę, że jutro dzień będzie równie słoneczny co dzisiaj i nieśmiało zaplanowałam rower. Odliczam też dni do powrotu do jazdy konnej. Jeśli pogoda się utrzyma rzeczyckie błoto wkrótce wyschnie i Arabella zacznie rekonwalescencję. Ten mój kochany Rudziszon naprawdę świetnie poradził sobie z wyjściem z kontuzji i mam nadzieję, że ten sezon jeździecki będzie dla nas udany.
A jak Wasze plany na niedzielę: aktywnie czy relaks???




środa, 20 września 2017

Puszyste pancakes z syropem klonowym i pekanami



Mżawka, mgła, niebo zasnute chmurami. Postanowiłam dać nura... pod kołdrę.I przyznaję się bez bicia, że nie ruszam się stąd aż do wieczornego spaceru z Angeliną. 
Nie ma co narzekać, nie jest zimno a towarzystwo delikatnej mżawki stwarza idealne warunki dla grzybów. Jak co roku odczuwam "grzybową gorączkę" i pomimo wystarczającej ilości zapasów wciąż wracam do lasu na grzybobranie :)
Nic na to nie poradzę, uwielbiam las, uwielbiam spacerować z koszykiem po miękkich dywanach z mchu. Las w sezonie jesiennym tętni życiem, między drzewami błyskają kolorowe płaszczyki, a wiklinowe kosze grzybiarzy uginają się pod ich ciężarem. 
Pobudka w weekend o 5 nad ranem??? Nie ma mowy...no chyba, że na grzybobranie :D Las wczesnym rankiem jest magiczny, panuje w nim cisza, mgły unoszą się nad koronami drzew, a światło wschodzącego słońca kładzie piękne refleksy na leśnym poszyciu.
Nie jestem typem długodystansowca, wystarczy mi dwie godziny spaceru. Jest to optymalny czas na dotlenienie się, zebranie pięknych kapeluszy podgrzybków i borowików oraz wybieganie Angeliny.
Po takiej wędrówce wracam do domu w świetnym humorze i mam energię do dalszego działania.
A jak jest z Wami??? Odwiedzacie las??? Zbieracie grzyby???
Jesienne aura sprzyja przygotowywaniu comfort food. Dla mnie to potrawy, które wprawiają mnie w świetny nastrój, rozgrzewają ciało i duszę :)
Mam dziś dla Was pyszne, puszyste pankejki. Zaserwowałam je w prostym stylu polane syropem klonowym i obsypane siekanymi pekanami. Ok, przyznaję się,że dwa zjadłam z marshmallow fluff, obłędnym kremem z pianek Marshmallow. To przepis podstawowy, placuszki wychodzą mięciutkie i przepyszne. Możecie dodawać do nich dowolne dodatki, polecam na pyszne jesienne śniadanie.



środa, 20 maja 2015

Amerykańskie inspiracje- marchewkowo gryczane muffiny nadziewane kremem pomarańczowym z polewą klonową






Maj przyszedł jakoś znienacka, niby wyczekiwałam z utęsknieniem na czerwień tulipanów i fiolet bzów a jednak mnie zaskoczył. Chyba dałam się zwieść kapryśnemu kwietniowi, który wodził mnie za nos raz przypiekając słońcem a innym razem rozwiewając włosy i mocząc zimnym deszczem.
Z utęsknieniem wypatrywałam tej eksplozji zieleni aż nagle przyszła i uwierzcie do tej pory nie mogę się nacieszyć zapachami i kolorami wiosny. Za mną wspaniała majówka oraz mnóstwo czasu spędzonego z Rudziszową i Arabellą na zielonym padoku. Nawet Stefan dał się przekonać, że wylegiwanie się na balkonie ma same zalety i wdzięcznie wyciąga grzbiet w stronę słońca. 
Moje menu też nabrało barw, oprócz obowiązkowego porannego szejka w mojej kuchni rozgościły się młode warzywa i pierwsze, pachnące słońcem truskawki.
No tak, a co w takim razie robią tu marchewkowe muffiny??? Jakiś czas temu zobaczyłam na Durszlaku zapowiedź akcji kulinarnej Kuchnia Ameryki Północnej, a że fascynuje mnie ona niezmiernie postanowiłam dołączyć.
Muffiny marchewkowo-gryczane to trochę luźna inspiracja. Postanowiłam połączyć carrot cake z syropem klonowym. Ostatnio nie mam chęci na ciężkie ciasta, postawiłam więc na wydanie mini a żeby nieco ożywić całość muffinki nadziałam kremem pomarańczowym. Polewa jest lekka, z wyraźnym smakiem syropu klonowego. Myślę, że żaden mieszkaniec amerykańskiego kontynentu nie odmówiłby takiemu połączeniu.
Przepis dołączam do akcji Kuchnia Ameryki Północnej