Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 sierpnia 2017

W tajemniczym ogrodzie- Torcik morelowo- szpinakowy



Jestem dzieckiem natury. Kocham ocean, kocham las. Wychowałam się na wsi więc również są mi bliskie łąki, sady i ogrody. Jako dziecko wiecznie włóczyłam się po łąkach z psem, wiecznie wdrapywałam się na jabłonki i razem z babcią pielęgnowałam ogródek. Dzieciństwo zakorzeniło we mnie miłość i szacunek do matki natury. Do dziś uwielbiam włóczyć się po lasach, jeździć w tereny do sadów, obserwować dzikie kwiaty rosnące na łąkach. 
Odkąd zajmuję się blogowaniem lubię też fotografować w plenerze. Od jakiegoś czasu marzyła mi się sesja w sadzie przy delikatnym świetle. Długo gdybałam co tu przygotować, jak zaaranżować. W końcu dojrzałam, przygotowałam autorski torcik. Pragnęłam aby miał soczyste, letnie kolory i do tego smakował obłędnie. Efekt smakowy godny powtórzenia :) bez przechwałek.
Gdy torcik był gotowy spakowałam torbę z akcesoriami, sprzęt i skierowałam swe kroki do upatrzonego wcześniej sadu. Gdy weszłam między jabłonki poczułam się Mary Lennox gdy po raz pierwszy weszła do Tajemniczego ogrodu. Gałązki jabłoni wraz z popołudniowym słońcem stworzyły prawdziwy świetlny spektakl. Poddałam się nastrojowi i zaczęłam pstrykać. W sadzie było tak cudnie, że po skończonej sesji rozsiadłam się i chłonęłam klimat. Nie byłabym sobą gdybym nie skubnęła ciasta, wszak musiałam sprawdzić, czy aby nie mdłe :)
Zapraszam Was dziś na torcik pachnący latem i morelami, czytajcie, inspirujcie się i przetestujcie przepis w Waszych kuchniach.


środa, 6 lipca 2016

Smak babcinych wypieków, domowe ucierane ciasto z morelami i jagódkami




Według mojej babci, żadna szanująca się gospodyni domu nie kupi gotowych ciastek do popołudniowej herbaty. Ciasto do herbaty musi być upieczone w domu, może być najprostsze ale zrobione rękami gospodyni. Nawet podczas letnich upałów piec w naszej kuchni pracował na pełny etat. W dni powszednie babcia serwowała proste babki, biszkopty i ciasta ucierane, na niedzielę w bratrurze wyrastały bardziej wykwintne wypieki. Ciasto, które dziś wam proponuję to jedno z najprostszych i najsmaczniejszych wypieków mojej babci. Ciasto ucierane na domowym maśle i jajkach, z morelami z domowego ogródka. Ciasto pięknie wyrasta, jest mięciutkie i bardzo smaczne. Wracają wspomnienia wakacyjnych, letnich dni, kiedy całe dnie bawiliśmy się w chowanego i podchody, gdy po obiedzie czekał na nas talerz babcinego ciasta. Zbieraliśmy wiśnie na kompot, zjadaliśmy maliny prosto z krzaczka,ganialiśmy kury na podwórku i dokarmiali mleczem króliki. Nie mieliśmy wymyślnych zabawek, komórek, laptopów a mimo tego bawiliśmy się najlepiej na świecie. Za telefon służyły nam drzewa, na które wspinaliśmy się aby nawoływać się nawzajem a na umówione spotkania każdy przychodził, jeśli się spóźnił, musiał szukać całej bandy w polach. 
Ciasto przywróciło smaki i wspomnienia dzieciństwa, wspomnienie kuchni mojej babci, której już z nami nie ma. Dzięki jej przepisom mogę wspominać beztroskie dzieciństwo, kiedy to największym problemem było rozbite kolano lub kapeć w oponie roweru ;)
Ciasto świetnie się sprawdza jako spód do sernika, pasują do niego wszystkie owoce, koniecznie upieczcie to ciasto, to gwarancja pysznego deseru.