Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 marca 2019

Chlebek bananowy z cynamonem i orzechami




Sezon zimowy był wyjątkowo łaskawy w tym roku. Łaskawy dla takich ciepłolubów jak ja. Śniegu było w swoim czasie sporo... na tyle, żeby się nim nacieszyć i na tyle mało, żeby poruszać się bez ryzyka brnięcia po pas w zaspach. Mróz ścisnął kilka razy ale przy grzanym winie, ciepłej kołdrze i przyjemnym filmie bardzo łatwo można było o tym fakcie zapomnieć. Jak na moje upodobania ta zima była całkiem znośna. Była, bo w powietrzu wyraźnie czuję już zmiany. Wiem, wiem, to jeszcze za wcześnie na ochy i achy nad zbliżającym się sezonem wiosennym. Niemniej jednak, moje wewnętrzne "ja" fika koziołki na myśl o cieple, dłuższym dniu, pojawiających coraz liczniej krokusach. Wczesnym ranem budzą mnie jeszcze trochę nieśmiałe ptasie trele. Słońce coraz śmielej zagląda w okna sypialni. Tak, wiosna zbliża się dużymi krokami.
Póki jednak wieczory jeszcze nieco ciemne i czasem też chłodne, lubię do kawy zjeść kawałek zimowego ciasta. Chlebek bananowy nie należy do tych deserów, które przywodzą na myśl wiosnę. Poczujecie w jego smaku raczej czas ją poprzedzający. Ciężkie ,wilgotne ciasto, z wyraźną nutą cynamonu i pełne orzechów. Jedno z moich ulubionych, idealne na zakończenie sezonu zimowych wypieków. Zapraszam na kawałeczek :)




sobota, 18 listopada 2017

Kawowy krem jaglany z gorącą żurawiną doprawioną skórką pomarańczy i cynamonem




Dla przeciętnego Kowalskiego jeździectwo wydaje się być łatwym sportem. Ot wsiadasz na konia i jedziesz, żadna sztuka, wręcz łatwizna. Zaskoczę Was, jeździectwo nie jest sportem łatwym. Jeśli chcecie osiągnąć przyzwoity level horse ridingu musicie nastawić się na krew i pot. Już po pierwszych zajęciach na lonży dowiecie się o istnieniu mięśni, o których nie mieliście pojęcia że istnieją. Okaże się również, że nijak nie da się usiedzieć w siodle gdy koń kłusuje.Będziecie podskakiwać w siodle i walczyć o przetrwanie. Przez kolejne dwa dni będziecie chodzić jakbyście nadal to siodło mieli między nogami, a przywodziciele nie dadzą Wam zapomnieć o swoim istnieniu. Przy trzecich zajęciach pomyślicie sobie: Co ja właściwie wyprawiam??? Po co mi to było??? Jeśli przetrwacie kryzys okaże się, że powolutku zaczynacie się wczuwać w rytm kroków konia. Radośc nie będzie trwała zbyt długo bo wymagający instruktor będzie pilnował: Piety w dół!!! Łydka do konia!!! Plecy prosto!!! Patrzymy przed siebie!!! Łokcie przy tułowiu!!! A to dopiero początek listy... Okaże się również,że Wasz "sprzęt" może nie zechcieć z Wami współpracować. Konie rekreacyjne są znane z tego,że lubią stroić fochy początkującym jeźdźcom i pastwić się nad nimi. Może się na przykład okazać,że Wasz rumak będzie stał jak odlany z betonu i ani łydka ani niecierpliwe komendy głosowe nie ruszą go z miejsca. Może się również okazać, jak to było w moim przypadku, że Wasz rumak nie będzie się chciał zatrzymać. Okaże się, że galop (to już level bardziej zaawansowany) będzie niekończącym się kręceniem kółek na ujeżdżalni. Jak dziś pamiętam jak Arabella odpalała się do galopu w ułamkach sekund ale żeby już wyhamować to nie bardzo... trzymałam się tylko w siodle zastanawiając się kiedy jej się to znudzi. Do tego  wszystkiego dochodzą wszelkiego rodzaju otarcia od siodła oraz w lecie opalenizna "na jeźdźca",aaa zapomniałam dodać że piaskowanie zębów w okresie letnim na zajęciach jest w gratisie ;) ;) ;).
Jeśli jesteście w stanie przetrwać to wszystko jesteście dobrym materiałem na jeźdźca. Ja przetrwałam... i zaczęłam czwarty rok mojej przygody z końmi. A czemu tak mnie naszło na dyskusje o jeździectwie??? Po każdym treningu czy terenie wracam do domu tak głodna, że wciągnęłabym całą zawartość lodówki. Staram się jednak przed wyjazdem przygotować sobie jakąś przekąskę, która po treningu nasyci mnie i doda energii. Najlepiej gdyby ta przekąska była jeszcze przy tym zdrowa. Po ostatnim treningu zrobiłam sobie pyszny kawowy krem jaglany, który posłodziłam Syropem trzcinowym #Diamant. Co prawda jest to deser ale wyśmienicie sprawdzi się jako śniadanie. Dodatek żurawiny idealnie równoważy kawowo-trzcinowy smaczek i lekko rozgrzewa dzięki dodatkowi cynamonu.
Przepis dołączam do akcji Złocista Kuchnia Diamant.



czwartek, 16 listopada 2017

Zawijana cynamonowa drożdżówka z jabłkami





Wczoraj rano pojawił się On, pierwszy przymrozek. Zaróżowił policzki przechodniom, pomalował na biało szyby samochodów. Nie było to jakieś efektowne entree, ot zaznaczył swoją obecność. Jakby na zawołanie, na balkonie zaroiło się od żółtych i szarych brzuszków. Świeżo zamontowany karmnik wraz z zawartością wabił osiedlowe ptaszki. Karmnik zainteresował nie tylko skrzydlatych gości. Jakby za sprawą czarodziejskiej różdżki uaktywnił się mój super leniwy kot. Stefek bacznie obserwował to ptasie przedstawienie pomiaukując przy tym i bezradnie drapiąc szybę. Sikorki lękliwie odlatywały, to znów nieśmiało przycupywały na balustradzie jakby nie mogąc uwierzyć, że kocia łapa ich nie dosięgnie. Wróbelki za to bez zbędnych ceregieli skubały słoninkę nic sobie nie robiąc z bądź co bądź postawnej figury kota.  Przymrozek ustąpił miejsca słońcu, które rozjaśniło pięknie dzisiejszy dzień. Pomyślałam, że to idealna pogoda aby zrobić drożdżówkę. Najlepsza byłaby taka z jabłkami i cynamonem. Taka drożdżówką jest dobra i na przymrozki i na smutki, w zasadzie według mnie drożdżówka jest dobra na wszystko. To prawdziwy jesienny comfort food. W domu cudownie zapachniało. Woń cynamonowego nadzienia i jabłek wypełniła każdy kąt mojego M3. Zaparzę sobie herbaty i zjem póki ciepła, bo taka smakuje mi najbardziej. Później zapakuję Angelinę do auta i pojedziemy odwiedzić Arabellę; ja wyszczotkuję zimowe już futerko Arabelli a Angelina odwiedzi wszystkie miejscówki na pastwisku. Po powrocie zawinę się w ciepły kocyk i dokroję sobie drożdżówki, koniecznie ze szklanicą gorącej herbaty. A Wy lubicie ciasto drożdżowe??? Robicie je u siebie w domach??? Zapraszam po przepis na jedną z moich ulubionych wersji ciasta drożdżowego. Może i Wam przypadnie do gustu???