Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babki. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 kwietnia 2019

Babka z kawą Inka i kawową polewą



Wielkanoc tuż,tuż. Wiosna wciąż kaprysi, choć to już nie marzec. Piękne, pełna słońca dni przeplatają się z dniami deszczowymi, tak chłodnymi, że zaczęłam cieplej myśleć o zimowej kurtce. Kiedy żyje się w ciągłym pędzie, jak ja, zbliżające święta stają się momentem na złapanie oddechu i odpoczynek. Jeden mazurek, no może jeszcze sernik to górna granica moich przygotowań do świąt.
Mieszkanko czyste, okna błyszczą, bo w jedną ze słonecznych sobót poczułam nagły przypływ energii i wypucowałam je do czysta. 
Czas przedświąteczny wolę poświęcić na bardziej przyjemne czynności. Przejażdżka rowerem, przebieżka, wylegiwanie się na słońcu. Oczywiście tylko przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Gdy wiatr wściekle wieje szczerze polecam ciepłą kołderkę, lampkę wina i jakiś przyjemny film. Ja wybrałam rower i owszem skończyłam pod kołdrą ale z arsenałem leków.
Jak już człowiek tak poleży chwilę pod kołdrą, to nachodzi go ochota na coś dobrego. Ja właśnie należę do takich człowieków. W takich chwilach doceniam szybkość, z jaką można upiec babkę. Łączymy kilka prostych składników i ciach do pieca. Chwilkę później możemy już kroić i zajadać jeszcze ciepłą do herbaty.
Do babki, którą dziś Wam proponuję dodałam kawę Inka. Wierzch oblałam polewą z białej czekolady i kawy. Gwarantuję, że smakuje zarówno do kawy, jak i do herbaty.




wtorek, 6 listopada 2018

Czekoladowy murzynek z jabłkami




Dzisiaj, wczesnym rankiem zaczął się spektakl "Wietrzny Wtorek", w reżyserii szanownego Listopada. Pierwsze skrzypce gra mocno zacinający deszcz. W roli drugoplanowej występuje wichura, która zrywa z drzew ostatnie jesienne liście. Krople deszczu bębnią w okienne szyby, po niebie galopują tabuny chmur. Listopad odsłonił swoje brzydsze oblicze. Temperatura spadła, dzisiejszy dzień jest ciemny i ponury. Na gałęzi klonu przysiadła smętna wrona, przemoczona i pokraczna. Na co czeka??? Na kawałek chleba rzucony przez przypadkowego przechodnia??? A może czeka na koniec deszczowego spektaklu??? Nie wiadomo.
Choć nie lubię takich ciemnych i ciężkich od chmur dni oglądam to przedstawienie ze spokojem. U mnie w gniazdku jest przytulnie. Siedzę pod ciepłym, kosmatym kocem. Na stoliku czeka kubek aromatycznej herbaty, pełnej pomarańczy i cytryny, z kropelką różanego syropu oraz soku z malin. Oprócz herbaty mam ciasto, czekoladowego murzynka z jabłkami, oblanego nieprzyzwoitą wręcz ilością polewy czekoladowej.
W takich warunkach za oknem może się dziać, co chce. Listopad niech robi, co do niego należy, a ja spokojnie sobie poczekam.
Wracając do ciasta, bo o nim miała być mowa. Murzynek jest spełnieniem marzeń wszystkich tych, którzy uważają się za antytalentów dziedzinie wypieków. Wystarczy wymieszać w misce kilka składników, żadna filozofia i odczekać 40 minut, aż ciasto się upiecze. Gorąco polecam oblać je polewą, ale jeśli wolisz tradycyjną kołderkę z cukru pudru, to nic się nie dzieje.
Z polewą, czy bez, ciasto zniknie błyskawicznie. 




sobota, 31 marca 2018

Czarno-biały, babka wielkanocna w dwóch odsłonach


Gotowi na święta? Babki upieczone? Mazurki udekorowane? U mnie w kuchni jeszcze wrze ale już za chwilę, już za momencik wyłożę się na kanapie i oddam świętowaniu. Moje słodkie wielkanocne menu jest skromne. Nie zabraknie jednak mazurka i babki. W tym roku zrezygnowałam z ciast kremem i tortów. Powodem nie jest moje lenistwo, a lodówka wypełniona po brzegi swojszczyzną. Niestety zbrakło miejsca na pojemnik,w którym odseparowałabym ciasto od reszty zawartości lodówki. Raz jeden popełniłam ten błąd i otrzymałam ciasto smaku kaszanki :D.
Na przedświąteczny last minute mam dla Was przepis na babkę, a w zasadzie dwie babki. Bazowy przepis jest taki sam, babki różnią się smakowymi dodatkami. Do jednej dodałam czekoladę, do drugiej marcepan i skórkę z cytryny. Babki przygotujecie bez używania miksera, wystarczy ręczna trzepaczka. Babki oblałam polewami czekoladowymi żeby były nieco bardziej strojne i świąteczne.
Życzę Wam drodzy czytelnicy oraz sympatycy Five o'clock Wesołego Alleluja. Niech Wasz babki będą puchate, a mazurki pełne bakalii. Wszystkiego słodkiego :)

czwartek, 27 kwietnia 2017

Wielkanocna baba ze szpinakiem i cytryną



Deszcz siąpi już trzeci dzień z rzędu. O ile w pierwszy dzień było dość ciepło, to dziś słupek rtęci oscyluje niewiele powyżej zera. Niebo przybrało barwę stalowych szarości i stłumiło bujnie rozkwitłą zieleń okolicznych drzew i krzewów. Krople deszczu wystukują staccato na kuchennym parapecie przy akompaniamencie jednostajnie szemrzącego kapuśniaczku. 
Własnie zaparzyłam trzecia filiżankę herbaty, na ramiona narzuciłam ciepły sweter, rozważam wzięcie koca... w takie dni jak dziś cenię sobie domowe zacisze. Mój mały zwierzyniec zdaje się podzielać moją opinię i beztrosko wyleguje się: kot na naszym łóżku, pies na swoim kocyku.
Aby odczarować paskudną bądź co bądź pogodę przygotowałam kremową zapiekankę z ziemniaków, uwierzcie mi, pachnie bosko. Jej zapach miesza się ze słodkim zapachem rabarbarowego cobblera, który "dochodzi" właśnie w piekarniku. Gdy dom wypełnia się takimi zapachami to widok za oknem nie straszy już tak bardzo. A czy Wy serwujecie sobie w ponure dni comfort food? Czy lubicie rozgrzać ciało i duszę czymś pysznym? Ja muszę wyznać, że wprost przepadam za spędzaniem czasu w kuchni w taką pogodę. Przepisem na cobbler podzielę się z Wami już wkrótce, a dziś mam dla Was przepis na wielkanocną babkę. Przepis ten z założenia miał się ukazać chwilkę przed świętami. Niestety migrena skutecznie pokrzyżowała moje plany. Postanowiłam się nim podzielić właśnie dzisiaj, bo soczysta zieleń to jest, czego potrzebujemy przy deszczowej aurze.
Babka prezentuje się fenomenalnie, soczysta zieleń i żółć nadają jej prawdziwie wiosennego wyglądu. Babkę przygotowuje się bardzo szybko, ciasto jest wilgotne i niebiańsko pachnie cytrusami. Śmiało możecie ją piec nie tylko na święta, idealnie nada się do popołudniowej herbatki. Jeśli nie lubicie lukru, możecie babkę oprószyć cukrem pudrem, możecie również serwować ją saute. Zapraszam po przepis na kawałek wiosny :), gwarantuję poprawę nastroju.



czwartek, 7 kwietnia 2016

Zielono mi. Gryczana babka ze szpinakiem




      Zielono mi, przyszła wiosna. Wystarczyły dwa dni ładnej, słonecznej pogody i dokoła mnie eksplodowała zieleń. Osiedlowe krzaczory, wiejskie wierzby, bzy w babcinym ogródku wypuściły spragnione słońca pączki rozsiewając wszędzie optymistyczną zieleń. Serce rośnie jak się na to patrzy. Poczułam przypływ energii, całe dnie spędzałabym na świeżym powietrzu. Proszę jak niewiele potrzeba aby świat był piękniejszy a człowiek bardziej optymistyczny. Rudziszonowa zrzuciła już całe zimowe futro, Arabella nadgania jak może; swoją drogą nie uwierzycie ile z takiego konia można wyczesać włosia. Szczotki i  zgrzebła pracują na pełny etat a ja wracam do domu oklejona rudym futerkiem :)
W ostatnią niedzielę uruchomiliśmy nasz sprzęt do bbq, chyba trochę przedwcześnie bo w sklepach ciężko jeszcze o asortyment do grillowania. Inauguracja była pyszna, tyle mogę powiedzieć :)
Wraz z wiosną przyszły nowe pomysły, nowe plany. Mam nadzieję,że słodkie menu z Five o'clock przypadnie wam do gustu i będziecie chętnie zaglądać po wiosenne/letnie inspiracje.
Dziś zapraszam was na zieloną babkę szpinakową. Jest to babka bezglutenowa, pieczona na mące gryczanej. Jeżeli jej nie lubicie śmiało możecie zastąpić ją mąką pszenną. Ja osobiście bardzo lubię jej orzechowy posmak i chętnie dodaję ją do swoich wypieków. Babka jest wilgotna, niezbyt słodka jak na mój gust idealna. Koniecznie wypróbujcie. Przepis dołączam do akcji: Babki (po)wielkanocne

wtorek, 24 marca 2015

Masz babo... babkę- Wielkanocna babka a la banana bread






Babka wielkanocna musi wystąpić na świątecznym stole. Najlepiej jeśli będzie puszysta, wyrośnięta i pyszna. Niby żadna trudność, ucieramy składniki, hop do piekarnika i po odpowiednim czasie rumiana babeczka wychodzi z piekarnika prosto na nasz stół. Dla osoby takiej jak ja, czyli za nic mającej miary i gramatury babka kilka razy pokrzyżowała szyki. Bywały zakalce,babki słabo wyrośnięte, zbyt suche, wklęsłe .... no lista jest długa :)
Dzięki temu nauczyłam się dwóch żelaznych zasad: składniki muszą być w temperaturze pokojowej i dokładnie odmierzone.
W tym roku złamałam tradycję i zamiast babki piaskowej zaserwuję babkę a la banana bread. Wierzcie lub nie gdy tylko pomyślałam o zrobieniu jej,wiedziałam że wyjdzie rewelacyjna. Banany zapewniają odpowiednią wilgotność ciasta, przyjemny posmak a orzechy włoskie i mąka gryczana są przysłowiową kropką nad "i".
Babkę testowałam na moich kochanych dziewczynach 'od koni', egzamin zdała na szóstkę z plusem . Święta już za tydzień więc warto opracować menu a ta babka doskonale się sprawdzi :).
Co poza tym? Jest wiosna, wkroczyłyśmy w nią galopem, serce się raduje, wczesnym rankiem budzą mnie skowronki, jest pięknie :)
Przepis dodaję do akcji Bezglutenowa Wielkanoc.

niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołego Alleluja, tradycyjna babka marmurkowa






Gdy sięgam pamięcią do lat dzieciństwa, Wielkanoc od zawsze kojarzyła mi się z zapachami.Oczywiście święta były zdominowane zapachem święconki, w domu unosiły się wonie świeżo wędzonych szynek,baleronów,na blaszanej kuchni bulgotał żurek,a w piecu chlebowym stygły rumiane bochenki. Na ganku w równych rządkach czekały babki,serniki, makowce oraz miski pełne warzywnej sałatki i buraczków z chrzanem. Wystarczyło przekroczyć próg domu a już z ogródka witały mnie wczesne żonkile i narcyzy,które przypominały że to wiosna.Dyngus tradycyjnie witany hektolitrami wylanej wody,pamiętam jak dziś dzikie gonitwy po podwórku :)
Pamiętam jak pomagałam przy ucieraniu babki marmurkowej, zawzięcie ucierałam w makutrze masło z cukrem i żółtkami.Dlatego dziś chcę się z wami podzielić tym prostym ale zawierającym w sobie całą historię wielkanocną przepisem.
Wesołego Alleluja!

wtorek, 13 sierpnia 2013

Słodki rudzielec



Uwielbiam ciasto marchewkowe.Robiłam je już w kilku wariantach a to ciasto dedykuję osobom, które są na diecie bezglutenowej.Ciasto jest upieczone na mące ryżowej,do tego jest banalnie proste w wykonaniu.To jedno z ciast idealnych do zrobienia w niedzielne przedpołudnie,gdy czas płynie leniwie.Przemieszasz niedbale kilka składników a już chwilkę po włożeniu go do piekarnika,w domu uniesie się aromat korzennych przypraw.Idealne do popołudniowej herbatki.
Dziś przy okazji słodkiego rudzielca chcę wam przedstawić jeszcze jednego Rudzielca,równie słodkiego i bliskiego memu sercu,mojego wspaniałego Rudziszonka :)


składniki:

200 g mąki ryżowej
200 g cukru trzcinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
300 ml oleju
3 jajka
3 drobno starte marchewki (200 g)


Wszystkie suche składniki tj mąkę,cukier,sodę,proszek do pieczenia,sól,cynamon,gałkę muszkatołową wymieszaj w dużej misce.W drugiej misce połącz lekko ubite jajka z olejem i startą marchewką.Dodawaj partiami suche składniki,mieszaj za pomocą drewnianej łyżki do uzyskania gładkiej masy.Gotowe ciasto przełóż do wyłożonej pergaminem foremki o wymiarach 35x28 cm.Wyrównaj wierzch,piecz około 40-50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni,do tzw. suchego patyczka.
Gotowe ciasto oprósz cukrem pudrem.






niedziela, 31 marca 2013

Babka piaskowa



Wielkanoc,zielone święta...a za oknem biało.Postanowiłam więc kolorystycznie pocieszyć moje i mam nadzieję wasze oczy.Lubię święta,głównie za leniwie płynący czas,za to że nigdzie nie muszę spieszyć,za czas spędzony z najbliższymi.Dziś do herbaty proponuję kawałek babki piaskowej.Delikatne,rozpływające się w ustach ciasto z wyraźnym cytrynowym aromatem.Wesołego Alleluja!


składniki:

4 jajka
kostka margaryny
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
skórka otarta z 1 cytryny
3 łyżki ekstraktu cytrynowego

lukier:

1 białko
1/2 szklanki cukru pudru

kandyzowana skórka pomarańczowa (do dekoracji)


Do dzieła :).Jajka rozdziel,żółtka odłóż na później,białka ubij na sztywno.Miękką margarynę utrzyj na puch z cukrem,dodawaj kolejno po jednym żółtku.Obie mąki wymieszaj z proszkiem do pieczenia,stopniowo dodawaj do masy,dokładnie utrzyj.Wmieszaj skórkę z cytryny oraz ekstrakt.Na koniec dodaj ubite białka,wymieszaj delikatnie aby nie zepsuć struktury ciasta.Ciasto przełóż do foremki babkowej z kominem.Wstaw do nagrzanego do 160 stopni piekarnika,piecz przez 3-40 minut do suchego patyczka.Gotową babkę przestudź.Białko ubij na sztywno,dodaj cukier puder.Miksuj do momentu gdy uzyskasz lśniący lukier.Udekoruj babkę lukrem i kandyzowaną skórką pomarańczową.Lukier potrzebuje około 60 minut na zastygnięcie.Po tym czasie krój grubo i nie żałuj sobie wielkanocnej babki :)




czwartek, 17 stycznia 2013

Herbaciana babka



Cóż może być lepszego jako dodatek do five o'clock tea niż herbaciana babka??? To nie lada przysmak dla wielbicieli herbaty.Mięciutka,aromatyczna,łatwa do przygotowania.
Gdy za oknem zima przypuszcza drugi atak filiżanka rozgrzewającej herbaty i kawałek babeczki to jest to czego potrzebujesz...
Przepis pochodzi z tej strony


Składniki:

200 g mąki pszennej
50 g mąki ziemniaczanej
150 g drobnego cukru do wypieków
1/2 kostki masła
4 jajka
4 łyżki napary z herbaty
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 torebki ulubionej herbaty (ja użyłam mojej ulubionej Ahmad Cejlon)


Rozgrzej piekarnik z termoobiegiem do 180 stopni,przygotuj formę do babki z kominem.Utrzyj miękkie masło z cukrem,następnie dodawaj po jednym jajku.Gdy masa będzie jednolita dodawaj partiami składniki suche,na końcu dodaj napar z herbaty oraz herbatę sypką.Wymieszaj dokładnie i przełóż do uprzednio przygotowanej foremki.Piecz przez około 30 minut do tzw suchego patyczka.Przestudzone ciasto obsyp hojnie cukrem pudrem i rozdziel pomiędzy oczekujących łakomczuchów.




czwartek, 22 listopada 2012

Chlebek bananowy w zimowej odsłonie


To przepis,który powinien wypróbować każdy,kto obawia się piec: ciasto jest nadzwyczaj proste i w trakcie pieczenia wypełnia kuchnię niebiańskimi aromatami.Nie wymaga wyrafinowanych talentów cukierniczych i zawsze się udaje.Wspaniale smakuje ze szklanicą ciepłego mleka.



Składniki:
100 g rodzynek
75 ml burbona albo ciemnego rumu
175 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
125 g niesolonego masła,stopionego
150 g cukru
2 duże jajka
4 łyżki kakao
4 małe,bardzo dojrzałe banany,rozgniecione
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka cynamonu



Zalej rodzynki burbonem w niewielkim rondlu i doprowadź do wrzenia.Zdejmij rondel z ognia,przykryj i odstaw na godzinę,rodzynki wchłoną płyn.
Rozgrzej piekarnik do 170 stopni.Do średniej miski wsyp mąkę,kakao,cynamon,proszek do pieczenia,sodę oczyszczoną i starannie wymieszaj.
W dużej misce zmieszaj stopione masło z cukrem,aż się rozpuści.Mieszając dodawaj po jednym jajku,a potem dołóż rozgniecione banany.Następnie wmieszaj drewnianą rodzynki i ekstrakt waniliowy.Dodawaj po jednej trzeciej sypkich składników,mieszając za każdym razem.Przełóż ciasto do formy keksówki i piecz przez 1 1/4 godziny do tzw. suchego patyczka.Wystudź ciasto w formie.