Dzisiejszy poranek przyniósł wiatr. Nie taki, który delikatnie rozwiewa włosy i chłodzi w letni dzień. Dzisiejszy wiatr przeraźliwe wyje w koronach drzew, porywa czapki z głów, przeszywa na wylot nawet najcieplejszą bluzę. Wiatr rodem z Wichrowych Wzgórz gdzie kiedyś smutno śpiewał wśród wrzosów Yorkshire i niósł swe pieśni do Drozdowego gniazda; albo ten zdradliwy północny wiatr, który wzywał Vianne Rocher by ruszyła dalej w świat. Człowiek nie wie czego się po takim wietrze spodziewać, budzi on niepewność i niepokój. Co przyniesie? Co zabierze? Niezbadane są ścieżki wiatru... Wbrew pogodzie mam dla Was tort. Tort jest kwintesencją tego co najpiękniejsze w lecie, kwiatowa dekoracja nadaje mu romantycznego charakteru. Pachnie on różanym ogródkiem babci i malinami nagrzanymi letnim słoneczkiem. Jest piękny i smakuje bardzo wyrafinowanie. Ideał na niedzielną herbatkę u babci lub dla uświetnienia rodzinnej uroczystości.
Przepis dodaję do Durszlakowej akcji "Cukier z głową", która stała się dla mnie inspiracją. Na stronie "Uczymy jak słodzić" dowiecie się jak to naprawdę jest z tym cukrem, poczytacie o faktach i mitach na temat cukru. Więc jak to jest z tym cukrem???
Moja zdanie na ten temat jest niezmienne od dawna: jeść należy wszystko, byle z umiarem... ;) Jestem bardzo słodką dziewczyną, uwielbiam domowe ciasta, uwielbiam słodzić herbatę ale staram się trzymać moje słodkie podniebienia w jako takich ryzach. Uprawiam sport, zdrowo się odżywiam, a raz na jakiś czas lub czasem troszeczkę częćciej osładzam sobie życie :D
Kochani zapraszam po przepis, czytajcie, oglądajcie zdjęcia i inspirujcie się, a przy najbliższej okazji przetestujcie przepis na to cudo :)