Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lipca 2017

Bazyliowa Pavlova z kremem cytrynowym i owocami lata




A może by tak rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady??? Przynajmniej raz w roku staję przed takim dylematem, bo kto choć raz pojechał w Bieszczady wie o czym mówię. Bieszczady to miejsce gdzie spotkacie się z pięknym obliczem dzikiej natury i pokochacie od pierwszego wejrzenia. Pamiętam jak dziś naszą pierwszą wyprawę w to urokliwe miejsce. To było dokładnie 10 lat temu gdy zapakowaliśmy się w auto i pojechaliśmy na spotkanie bieszczadzkiej natury. Na miejsce dotarliśmy w okolicach północy, ciemno że oko wykol. Nasza chatka ukryta była za drzewami, w tych egipskich ciemnościach nie do zlokalizowania. Przy pomocy świateł samochodowych udało nam się ją w końcu namierzyć. W zasadzie egipskie ciemności to stwierdzenie cokolwiek niesprawiedliwe, ponieważ niebo było usłane gwiazdami, Wielki Wóz mrugał do nas wesoło z nieboskłonu. Gdy obudziłam się rano i wyszłam na taras zobaczyłam zielone połacie lasów na stokach, mgły leniwie unoszące się nad łąkami a zza chatki wyskoczył spłoszony jelonek. Olchowiec odsłonił przed nami swoje piękne oblicze. W trakcie tego krótkiego wypadu wzięliśmy udział w słynnym festiwalu Bieszczadzkie Anioły, zajrzeliśmy na targ rozmaitości, a zwieńczeniem tej imprezy był koncert SDM. Spróbowaliśmy pstrąga, odwiedziliśmy zaporę na Solinie, wróciliśmy do domy zachwyceni pięknem i dzikością Bieszczad. Od tamtej pory choć raz w roku staramy się zrobić weekendowy wypad aby odwiedzić stare kąty.
Dzisiaj nadaję dla Was prosto z Bystrego. Siedzę na tarasie, u moich nóg odpoczywa pachruść, w powietrzu unosi się zapach ogniska,jest cudnie i klimatycznie :)
Mam dziś dla Was przepis na Pavlovą ale nieco odbiegającą od klasycznego wydania. Zamarzyła mi się niedawno beza z dodatkiem bazylii. Nie zastanawiałam się zbyt długo i jej smak był dokładnie taki jak sobie zaplanowałam, słodkość bezy została podkręcona smakiem bazylii. Bezę połaczyłam z kremem cytrynowym, który nieco orzeźwił jej słodkie oblicze. Dodatek owoców lata jest przysłowiową kropką nad i. Jednym słowem efekt końcowy zaliczam do bardzo udanych eksperymentów. Zapraszam po przepis na letnią Pavlovą.
Przepis dołączam do durszlakowej akcji: "Cukier z głową" ,a na stronie organizatora klik możecie poczytać o faktach i mitach dotyczących cukru, a także zainspirować się :)




sobota, 16 lipca 2016

Lato smakuje owocami- Orkiszowe muffinki z agrestem i czerwoną porzeczką






Dość mocno się ochłodziło, szczerze mówiąc nie nadążam za zmianami aury. Przez ostatnie dwa tygodnie pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, raz jest upalnie, chwilę później ciemne chmury i porywisty wiatr pozostawiają po upale tylko wspomnienie. Ciężko jest mi funkcjonować gdy pogoda w ciągu dnia potrafi się zmienić nawet kilka razy. Na zmianę jestem ospała i rozdrażniona. Dajmy na to dwa dni temu wybrałam się do stadniny. Po szybkich zabiegach przygotowawczych dosiadłam swojego rumaka i powędrowałyśmy na pastwisko, na wzgórzu. Na niebie tego popołudnia można było zaobserwować całą paletę kolorów, od bieli pierzastych chmurek po ciemny granat chmur zwiastujących deszcz. W przypływie optymizmu stwierdziłam,że deszczu nie będzie. Jakież było moje zdziwienie gdy deszcz jednak zaczął padać ale był na tyle delikatny i ciepły,że postanowiłam nie przerywać jazdy. Ba, zdecydowałam skierować się na szczyt wzgórza. Wymagało to ode mnie nieco gimnastyki, bo pastwiska są oddzielone płotem z żerdzi. Zeszłam więc, otworzyłam żerdź, przeprowadziłam Arabellę, zamknęłam żerdź i wsiadłam. Nie uszłyśmy daleko gdy zaczęło lać jak z cebra. Przez chwilę nie dawałam za wygraną i dalej parłyśmy do przodu ale po kilku minutach zrobiło się na tyle poważnie, że doszłam do wniosku, że dalsza jazda nie ma najmniejszego sensu. Zawróciłam więc Arabellę i stosując poprzedni schemat przedostałyśmy się na dolne pastwisko. Nie zdążyłyśmy pokonać połowy dystansu do stajni gdy deszcz przestał padać a zza chmur nieśmiało wyjrzało słońce. Nie będę ukrywać, dosłownie się we mnie zagotowało i na tyle obraziła się na pogodę,że rozsiodłałam Arabellę i wypuściłam ją na łąkę.... do końca tego dnia świeciło już słońce.
Na szczęście w domu czekały na mnie pyszne muffiny. Na osłodę i pociechę po nieudanych wojażach. Muffinki przygotowałam na mące orkiszowej, dodałam do nich agrest i czerwoną porzeczkę a wierzch posypałam gryczaną kruszonkę. Dosłownie odrobinę je przypudrowałam cukrem,zaparzyłam herbatę i oddałam się uciechom podniebienia. Muffinki wyszły mięciutkie, agrest i porzeczki dodały im kwaskowego smaczku. To pozycja must try, te muffinki smakowały jak lato.
Przepis dodaję do akcji Letnie owoce na Durszlaku.


środa, 29 czerwca 2016

Deser w kwadrans- Deser lodowy banana split





Każdy, kto choć trochę interesuje się kuchnią Ameryki Północnej zna deser o nazwie banana split. W klasycznym wydaniu to deser składający się trzech rodzaju lodów: czekoladowych, truskawkowych i waniliowych. Lody podane są w przepołowionym bananie i polane sosami: ananasowym, truskawkowym i czekoladowym. Do tego grubo siekane orzechy, wisienki koktajlowe, bita śmietana i pyszny amerykański deser jest gotowy. Ja muszę wyznać, że jestem wielką fanką kuchni zza oceanu.  Uwielbiam przeglądać ichniejsze blogi , czerpać inspiracje oraz testować tamtejsze przepisy. Kuchnia amerykańska ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Jak każda kuchnia ma swoje mocne i słabe strony. Ja poza ciastami z gotowych mieszanek potrafię dostrzec jej bogactwo i smak. Szczególnie upodobałam sobie wypieki i desery ( jakżeby inaczej). Banana split to jeden z takich właśnie deserów. Klasyk doczekał się wielu wersji, przeglądając inspiracje na Pinterest dostałam oczopląsu i ślinotoku. W każdej słodkiej dziedzinie można znaleźć wydanie banana split. Jest między innymi sernik, wykwintny tort, mrożone ciasto, muffinki. Mam w kolejce kilka pomysłów do wypróbowania. Dziś propozycja dla zabieganych. Szybki miks w wysokiej szklanicy i deser gotowy. Ja korzystałam z gotowych lodów ale nie ma przeciwwskazań do użycia domowych. Jest to prawdziwy mix smaków ale jak dla mnie mega pyszny. Na Five o'clock znajdziecie też inne pyszne propozycje inspirowane tym deserem,zapraszam do przeglądania.
Dziś słońce wróciło, temperatura wzrosła, południowy przegląd literatury umiliłam sobie lodowym pucharkiem. Deser przygotujecie w niecały kwadrans, koniecznie wypróbujcie.





piątek, 11 lipca 2014

Jagodowe love,babeczki & wakacje




Wraz z początkiem lipca zaczyna się wysyp moich ulubionych owoców: jagód,jeżyn oraz malin. Jest to dla mnie kwintesencja smaków i aromatów lata. Od dawien dawna w mojej rodzinie jagody gościły głównie zamknięte w smakowitych pierożkach ,zapieczone z ciastem ucieranym lub zmiksowane w koktajlu.
Przy okazji jednej z kulinarnych akcji,w której brałam udział udało mi się zakupić galaretkę jagodową,reszta wymyśliła się sama. Późną lipcową, gorącą nocą wypiekłam kruche babeczki a nazajutrz napełniłam je frużeliną zrobioną z leśnych jagód a wierzch udekorowałam bezą szwajcarską o smaku jagodowym.
Czy brzmi dostatecznie zachęcająco??? Spróbujcie sami.
Przepis dołączam do akcji 'Słodkie jagodowe lato'

Kokosowe parfait z malinami-raj na ziemi






Podobno najlepsze przepisy powstają pod wpływem chwili.Nie będę oponować,tak po prostu jest :)
Gdy otrzymałam telefon od A. i umówiłyśmy się na wczorajszy wieczór wiedziałam,że muszę przygotować coś ekstra.Zazwyczaj nasze spotkania upływały przy bardziej wytrawnych daniach i wiele razy zbierałam się,żeby przygotować coś na słodko.Chwila zastanowienia,impuls i wiem,to będzie coś z malinami. Postawiłam na połączenie kokos+malina i to był strzał w dziesiątkę.Wszystkim nam smakowało a wieczór spędziliśmy wspaniale. Zapraszam na pucharek kokosowego parfait


czwartek, 22 sierpnia 2013

W morelowym sadzie



Jednym z powodów dla których uwielbiam lato jest ogrom owoców.Sady owocują,gałęzie uginają się pod ciężarem owoców.Dziś zapraszam was do morelowego sadu.Morele uwielbiam w każdej postaci.W tym roku zamknęłam ich smak w słoiczkach z konfiturą,w słoju maceruje się nalewka a dziś przygotowałam ciasto morelowe w słoiczkach.Desery w słoikach zdobywają popularność w kuchniach całego świata a więc i ja postanowiłam spróbować.Zrobiłam ciasto z kawałkami moreli,nasączone syropem na którym pławią się duszone morele.A to wszystko przykryte obłokiem bitej śmietany i uwieńczone gałką lodów waniliowych.
Połączenie tych smaków,wyśmienite a deser w słoiczku możesz zabrać na party w ogrodzie.


składniki:

125 g masła
1 1/3 szklanki mąki pszennej
1 jajko
1/3 szklanki cukru trzcinowego
75 ml śmietanki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
200 g moreli

ponadto:

800 g moreli
1/3 szklanki cukru trzcinowego
250 ml  śmietanki 30%
2 łyżki cukru pudru
lody waniliowe



Przygotuj 4 słoiczki o pojemności 500 ml.Masło rozpuść, wystudź.Wszystkie składniki suche i mokre umieść w dużej misce i utrzyj je niezbyt dokładnie za pomocą trzepaczki.Morele opłucz,usuń pestki a miąższ pokrój w grubą kostkę.Wmieszaj owoce do ciasta,a następnie ciasto podziel między 4 słoiczki.
Słoiczki ustaw na blaszce wyłożonej pergaminem i wstaw do nagrzanego do 160 stopni piekarnika.Piecz przez 40 minut do suchego patyczka.Gotowe ciasto wystudź.
Przygotuj owoce w syropie.Cukier trzcinowy podgrzej na patelni.Gdy zacznie się topić dolej 1/3 szklanki wody.Uważaj,może pryskać!Gdy syrop zacznie bulgotać dodaj do niego wypestkowane i umyte morele.
Duś na małym ogniu przez 10 minut.Odstaw morele aby przestygły.
Śmietankę ubij na sztywno z cukrem pudrem.Teraz dokończymy nasz deser.Rozdziel morele po równo do każdego słoiczka,dodatkowo wlej do każdego słoiczka po 2 łyżki syropu.Na morele wyłóż ubitą na sztywno śmietankę a wierzch zwieńcz gałką lodów waniliowych.Pamiętaj aby lody wyłożyć bezpośrednio przed podaniem.Deser przechowuj w lodówce.







poniedziałek, 29 lipca 2013

Malinowy kisiel na czerwonym winie



Wino,maliny,śpiew...Pełnia lata,skwar,dziś osiągniemy chyba rekord na słupku rtęci.Lubię lato,lubię ciepło ale skwaru nie znoszę.Brakuje świeżego powietrza,kawałka cienia.Mój piekarnik niedługo zarośnie pajęczyną ;) ale cóż poradzić.Gdy jest gorąco myślę tylko o chłodzących napojach,świeżych owocach,ewentualnie o przyjemnej bryzie znad morza :)
Dziś zapraszam was na malinowy kisiel na czerwonym winie.Idealne połączenie owoców i czerwonego wina.Podawaj koniecznie schłodzony.
To wspomnienie wizyty w Żelazowej Woli i kolacji w Polce.Podano nam wtedy własnie kisiel z malin i wina.Myślę,że w dużej mierze udało mi się ten deser odtworzyć.Zapraszam na malinowe szaleństwo.


składniki:

500 g malin
200 ml czerwonego półwytrawnego wina (użyłam Carlo Rossi)
1/3 szklanki cukru trzcinowego
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

listki mięty do dekoracji


Malin przepłucz na sitku.Kilka odłóż do dekoracji,resztę włóż do rondla,zalej winem i zasyp cukrem trzcinowym.Doprowadź do wrzenia,duś na małym ogniu do momentu gdy maliny się rozpadną(10-15 minut)
Mąkę ziemniaczaną rozprowadź w niewielkiej ilości zimnej wody,wlej do owoców z winem.Zagotuj i zestaw z ognia.Jeszcze gorący kisiel rozlej do szklanek.Z podanych składników otrzymasz 3 porcje.Gdy kisiel wystygnie,włóż go na 20-30 minut do lodówki.Przed podaniem udekoruj malinami i listkami mięty.




czwartek, 20 czerwca 2013

Czeko-babeczki i krem z białej czekolady





Ciepło,cieplej,gorąco!!! Lato zawitało do nas,raczy nas słońcem,rozleniwia moje kulinarne ja.Dlatego dziś zapraszam was na małe co nieco,które nie wymaga pieczenia a zrobić je można od niechcenia.Tak jak lubię szybko,bez zbędnego wysiłku za to efekt prze pyszny :).Czekoladowe babeczki wypełnione nadzieniem z białej czekolady na bazie serka mascarpone oraz udekorowane tym co akurat miałam pod ręką.Moje łasuchy zgodnie okrzyknęły te babeczki najlepszymi jakie dla nich kiedykolwiek przygotowałam.Zapraszam do łasuchowania :)


składniki:

125 g roztopionego masła
200 g pełnoziarnistych herbatników
2 łyżki kakao

nadzienie:

100 g białej czekolady
250 g serka mascarpone

dekoracja:

czereśnie
czekoladowe perełki



Zacznijmy od przygotowania babeczek.W misce blendera zmiel herbatniki.Dodaj do nich roztopione masło oraz kakao.Dokładnie wymieszaj,w efekcie uzyskasz okruchy o konsystencji mokrego piasku.Wyklej okruchami foremki na babeczki.Zrób to dokładnie aby babeczki nie rozrywały się i były kształtne.Gotowe foremki ułóż na tacy i wsuń na 30 min. do zamrażarki.Po tym czasie wyjmij babeczki,odczekaj 5-10 minut i delikatnie wyjmij je z foremek.Babeczki włóż do lodówki.
Teraz przygotuj nadzienie.Białą czekoladę roztop w kąpieli wodnej,dodaj do niej serek mascarpone. Pamiętaj aby serek miał temperaturę pokojową.Wymieszaj dokładnie i wstaw na 15 minut do lodówki aby krem lekko stężał.Gotowym kremem napełnij babeczki,udekoruj je czereśniami oraz czekoladowymi perełkami.Jeśli nie zjesz ze swoimi łasuchami wszystkich,przechowuj je w lodówce gdy lubią zimno.
Z podanej porcji otrzymasz 15-16 babeczek.





wtorek, 11 czerwca 2013

Muffiny z ciemnego lasu




Las,jedno z wielu miejsc,które lubię odwiedzać.Spacerując z Rudziszonem,biegając lub jeżdżąc na rowerze.Coś dla ciała,coś dla ducha.Cisza,spokój,świeże powietrze,zieleń,czysty relaks.Las kojarzy mi się też z kuchnią a dokładniej ze słodkimi darami,które nam oferuje.Dziś polecam muffiny nadziane,dżemem jeżynowym,z jagodami na wierzchu.Muffiny smakują cudownie,ciasto i nadzienie rozpływa się ustach,to zdecydowanie jedne z moich ulubionych babeczek.Stworzone pod wpływem chwili by cieszyły nasze podniebienia :)

składniki:

1 jajko
100 g masła
100 g jogurtu naturalnego
2 łyżki kakao
1/2 szklanki cukru trzcinowego
3/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

nadzienie:

12 łyżeczek dżemu jeżynowego

polewa:

150 ml śmietanki 30%
3 łyżki cukru pudru
różowy barwnik spożywczy ( polecam Wilton)

ponadto:

150 g jagód





Zacznijmy od ciasta na muffinki. Masło rozpuść,przestudź.W dużej misce umieść składniki mokre oraz suche.Utrzyj je za pomocą trzepaczki na gładką masę.Foremkę na muffinki wyłóż papilotkami.Napełnij je gotowym ciastem do 1/3 wysokości.Na każdej babeczce umieść łyżeczkę dżemu a następnie przykryj ciastem do 3/4 wysokości.Babeczki piecz w nagrzanym do 160 stopni piekarniku przez 25 minut.
Gotowe babeczki ostudź.
Śmietankę ubij na sztywno z cukrem pudrem,pod koniec ubijania dodaj odrobinę różowego barwnika spożywczego.Każdą babeczkę udekoruj chmurką bitej śmietany i obsyp jagodami.
Babeczki smakują wyśmienicie z zimnym kakao.



wtorek, 4 czerwca 2013

Serniczki z truskawkami



Na zewnątrz deszczowa aura a ja w cieple domowych pieleszy wspominam sobotni deser.Nic nie wpływa tak dobrze na samopoczucie jak sernik.Jeszcze przyjemniejszy jest fakt,że nie trzeba go piec.Jednym słowem unikasz wielu czasochłonnych czynności i oczekiwanie w stresie na efekt  :)
Moja propozycja to warstwy z serka przełożone musem truskawkowym i chrupiącymi herbatnikami.
Całość lekko schłodzona,niezbyt słodka,pyszna.Zapraszam na mini-serniczki


składniki:

400 g waniliowego sera homogenizowanego
125 ml słodkiej śmietanki 30%
5 łyżek cukru pudru
500 g truskawek
1 łyżka cukru trzcinowego
100 g herbatników

dekoracja:

listki mięty
herbatniki w czekoladzie




Słodką śmietankę ubij na sztywno z cukrem pudrem.Dodawaj porcjami serek waniliowym.Dokładnie wymieszaj.Odłóż kilka truskawek do dekoracji,pozostałe zmiksuj wraz z cukrem trzcinowym w blenderze.
Herbatniki pokrusz z torebce foliowej.Przygotuj szklaneczki.Układaj w nich warstwami mus,herbatniki oraz masę serową.W zależności od wielkości szklanek otrzymasz 4-5 porcji.Wierzch udekoruj pokrojonymi na cząstki truskawkami,herbatnikami oraz listkami mięty.Schłódź deser przed podaniem.






piątek, 17 maja 2013

Frosty bananas





Maj,wiosna w pełni,słoneczne dni wypełniają nam czas.Wiosna w sercu i wiosna w kuchni :) Rzadziej zaglądam do kuchni,nie chcę tracić ładnej pogody i cennej witaminy D,którą słońce obdarza nas teraz w nadmiarze.Gdy zaglądam do kuchni,staram się aby słodkości były ekspresowe i proste.Chyba każdy z nas w porze ciepłej poszukuje słodkich przekąsek,które na ochłodzą.Mrożone banany to bardziej pomysł niż przepis.Na pewno znacie je,bo są bardzo popularne.Ja podpatrzyłam je kiedyś u Tomka Woźniaka i postanowiłam uraczyć się nimi dla ochłody.Nie zawiodłam się,mrożone banany to strzał w dziesiątkę.Jeden z moich top 10 przysmaków.


Składniki:

4 banany
1/2 tabliczki mlecznej czekolady
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżka oliwy (lub oleju)
kolorowa posypka
8 patyczków do lodów



Banany przekrój na połówki.Każdy nabij na patyczek do lodów.Czekoladę wraz oliwą roztop w mikrofalówce.Za pomocą łyżki oblej hojnie każdego banana.Nadmiar czekolady strząśnij.Posyp kolorową posypka.Umieść na kratce lub blaszce wyłożonej pergaminem.Wstaw do zamrażarki na 50 min.




niedziela, 7 kwietnia 2013

Truskawkowe ślicznotki






Zbliża się pora niedzielnej popołudniowej herbaty.Na moim stole goszczą dziś truskawkowe ślicznotki,czyli kruche babeczki wypełnione limonkowym kremem i zwieńczone truskawką.Cóż tu pisać mmm są pyszne,przetestowaliśmy je w południe i ciężko było się im oprzeć.Obudziły we mnie tęsknotę za wiosną,za kolorami i za sezonem truskawkowym.Słońce wychyliło się zza chmur,daje nadzieję na poprawę pogody.
Wiosna tuż,tuż a tymczasem zapraszam na babeczkę.


Składniki:

1/2 kostki zimnego masła
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/3 szklanki cukru pudru
4 żółtka

krem:

100 ml słodkiej śmietanki 30%
125 g serka mascarpone
1/3 szklanki cukru pudru
sok wyciśnięty z 1 limonki

10-12 truskawek



Zaczniemy od przygotowania babeczek.Zimno masło posiekaj,dodaj cukier,obie mąki oraz żółtka.Szybko zagnieć kruche ciasto.Jeżeli jest mało zwięzłe dodaj 2-3 łyżki zimnej wody.Owiń ciasto folią spożywczą,włóż na 1-2 godziny do lodówki.Po tym czasie wyciąg ciasto z lodówki,odrywaj małe kulki i wylep nimi foremki na babeczki.Każdą babeczkę nakłuj widelcem.Piecz w temperaturze 160 stopni przez 20-30 minut do momentu gdy ciasto nabierze złotego koloru.Z podanych składników otrzymasz około 20 babeczek.
Śmietankę ubij na sztywno z cukrem pudrem,dodaj serek mascarpone i sok z limonki,miksuj dokładnie.
Gotowy krem przełóż do rękawa z końcówką w kształcie gwiazdki,napełnij nim każdą babeczkę.
Truskawki opłucz,pokrój na połówki i udekoruj nimi każdą babeczkę.