Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 marca 2017

Sułtański tort daktylowy z kremem sezamowym




Turcja, odległa kraina tysiąca i jednej nocy, egzotyczna i piękna. Kraina latających dywanów, baśni szeptanych pod osłoną nocy przez Szeherezadę, kraina pełna ciasnych uliczek, gwarnych targowisk, na których znajdziecie aromatyczne przyprawy, słodkie daktyle czy najlepszą chałwę. Tak ją sobie wyobrażam, choć nigdy jej nie odwiedziłam, to kulinarnie często się do niej przenoszę. Gdy w moje ręce trafił słoik pasty sezamowej z kakao od razu wiedziałam, że dodam ją do wypieku inspirowanego tym własnie krajem. Sezam i daktyle idealnie do siebie pasują, dzięki nim torcik smakuje orientem.
Kawałek sułtańskiego tortu i filiżanka mocnej, czarnej kawy przeniosą Wasze podniebienie wprost do Turcji. Do daktylowego biszkoptu dodałam olej rzepakowy, dzięki niemu ciasto pozostaje wilgotne.
Pasta sezamowa z kakao jest lekko gorzka, dodałam łyżkę cukru pudru do złamania tego smaku. Nie ma sensu więcej dosładzać masy, aby ciasto nie było zbyt słodkie.
To propozycja na odświętny wypiek, lub na zwykłą zachciankę. Ja muszę się przyznać,że torty wypiekam nie tylko od święta. Jeśli jesteście ciekawi smaku sułtańskiego tortu zapraszam po przepis.




środa, 7 października 2015

Powrót do klasyki- karpatka






Kilka dni temu oglądałam w telewizji jeden z etapów Konkursu Chopinowskiego. Czy wspominałam już wam,że uwielbiam klasykę??? Nie??? Niemożliwe.... otóż uwielbiam muzykę klasyczną,a szczególnie muzykę fortepianową. Konkurs Chopinowski to jedno z tych wydarzeń,które uświadamiają mi jak skromne są moje umiejętności pianistyczne ale i też wpędzają w ślepy zachwyt nad interpretacjami utworów Chopina. Uwielbiam śledzić ruchy zgrabnych palców,które stapiają się z klawiaturą fortepianu w jedność,zanurzają się w cisy i bemole,naznaczając pauzy,wygrywając na przemian legato i staccato,raz grając forte a innym razem piano... Muzyka fortepianowa koi moje nerwy,pieści uszy i niesamowicie relaksuje. Słuchając dźwięków wypływających z pudła fortepianu czuję się lepszym człowiekiem a moje otoczenie staje się piękniejszym. Mam swoją ulubioną playlistę do której regularnie wracam i powiększam ją o swoje nowe odkrycia muzyczne. Od długiego już czasu niezmiennie towarzyszy mi Agnes Obel, duńska pianistka,która wydała dwa fantastyczne albumy, uwielbiam słuchać Debussego i Bethovena,a ostatnim moim odkryciem jest balet 'Romeo i Julia' Prokofieva,który zapragnęłam zobaczyć na żywo w Teatrze Narodowym. Sama również grywam, ostatnimi czasy dość rzadko muszę przyznać ale sklejanie nut w spójną całość za każdym razem wypełnia mnie radością.
Tak mnie ta klasyka natchnęła,że postanowiłam przelać jej trochę na karty mojego bloga. Od dziś będę się z wami dzieliła przepisami na słodkie klasyki,które na stałe wpisały się w deserowe menu Polaków. Mam nadzieję,że nowy cykl przypadnie wam do gustu a przepisy zadowolą wasze podniebienia.Cykl inauguruję przepisem na karpatkę, zapraszam :)