Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówkowe inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówkowe inspiracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 kwietnia 2017

Majówkowe inspiracje- Rabarbarowy cobbler





Choć pogoda zwodniczo mogłaby wskazywać na porę roku oscylującą wokół październikowych deszczowych dni, wielkimi krokami zbliża się majówka. Długi majowy weekend inauguruje sezon bbq, a dla mnie również sezon na rabarbar. Na jedno i drugie czekam z niecierpliwością. 
Kwaśne, różowe łodygi uwielbiam od zawsze. Zarówno serwowane saute, maczane w cukrze, jak i w babcinym kompocie oraz wszelkie desery i ciasta na ciepło. 
Rabarbar rósł w babcinym ogródku, nieco zapomniany, tuż za krzaczkiem agrestu. Babcia nigdy nie przykładała się do jego podlewania, a on jakby na przekór rósł bujny i okazały. Był towarzyszem naszych dziecięcych zabaw służąc jako parasol. Chodziliśmy trzymając w dłoniach wściekle różowe łodygi a nad naszymi głowami rozkładał się zielony baldachim. Po zakończonej zabawie zanosiliśmy łodygi do babci, a ona gotowała z nich dla nas kompot. 
Dziś już nie ma babcinego ogródka, ani tamtego rabarbaru, został mi osiedlowy zieleniak. Co roku na przełomie kwietnia i maja pojawiają się w nim moje ukochane łodygi. Gdy tylko moje oko złowi je wśród gąszczu nowalijek znoszę je do domu w ilościach hurtowych. 
Tegoroczny sezon rabarbarowy rozpoczynam przepisem na cobbler. Cobbler to deser popularny w Ameryce Północnej, to ciepły rozgrzewający deser, nieco różniący się od znanego crumble.
Jak dla mnie zarówno wersja na ciepło jak i na zimno jest warta uwagi. 
Do ciasta oprócz masła dodaje się smalec, dzięki temu ciasto na zewnątrz jest chrupkie, a w środku pozostaje mięciutkie. Uwierzcie mi, poezja. Na samą myśl o tym moje ślinianki zaczynają nadprodukcję. Jeśli nie macie jeszcze planów na majówkowe słodkie co nieco polecam Wam ten deser.