Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banana split. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banana split. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 marca 2017

Amerykańskie inspiracje- obłędnie pyszne babeczki banana split





Każdy z nas na pewno zna choć jeden dowcip o blondynkach. Białogłowy z założenia są bardzo atrakcyjne i  z założenia nie grzeszą rozumem. Jak to się stało,że szatynka zawstydziła blondynkę??? Już opowiadam. Otóż moi drodzy, rok temu dostałam od mojej drugiej połowicy wspaniały sprzęt, a mianowicie food procesor (nazwę firmy pominę). Był to spontaniczny zakup, wielka niespodzianka dla mnie ale i również wielka radość. Różnego rodzaju przystawki, mieszadła i dzbanek do robienia koktajli. Ten ostatni grzecznie leżał w szafce, gdyż używałam nieco większego blendera kielichowego. Ten spisywał się cudnie, do momentu w którym zaraz po wyjęciu dzbanka ze zmywarki postanowiłam zrobić sobie kawę mrożoną. Wlałam zimne mleko do dzbanka, usłyszałam charakterystyczne trach!!! i nauczyłam się,że zimnego mleka nie nalewa się do rozgrzanego dzbanka.
Dobry humor jednak mnie nie opuszczał, przecież miałam jeszcze mój super dzbanek, który mogę podpiąć do food procesora. Szybko zamontowałam cudo i na sucho przekręciłam gałkę aby sprawdzić czy montaż się udał. Gałka zaczęła migotać na czerwono a ostrza pozostały nieruchome. Pierwsza próba, druga, trzecia, po trzeciej soczysta wiązanka na temat tego badziewia. Telefon do serwisu, a potem rozmowa z moim M. że koniecznie musimy odwieźć to badziewie do sklepu i niech naprawiają. Trochę czasu minęło, a ja nauczyłam się robić kawę mrożona ręcznym blenderem.
Aż tu kilka dni temu w moje ręce wpadła atrakcyjna gazetka z Lidla,a w niej blender kielichowy, identyczny jak mój poprzedni tylko w jeszcze ładniejszym kolorze. Pokazałam więc M. że to jest to czego potrzebuję. M. chyba w przypływie mocy zażądał dzbanka i zaczął oględziny. Pooglądał dzbanek, po czym zażyczył sobie pokrywkę. Po co mu ta pokrywka???? Założył pokrywkę na dzbanek, dzbanek zapiął do sprzętu, przekręcił gałkę i.... ostrza wydały zgrzyt i zaczęły pracę.
Okazało się,że w dzbanku jest czujnik, który wskazuje na to czy jest otwarty i dopóki nie jest przykryty to sprzęt jest zablokowany aby zapewne uniknąć rozchlapania miksowanej zawartości po ścianach kuchni. Prawda,że genialne??? Przez chwilę poczułam się jak rasowa blondynka, za to chwilę potem zaśmiewaliśmy się już z całej tej sytuacji. Oczywiście za "naprawę" podziękowałam :D
Wystarczy tych śmiechów, czas na konkrety. Dziś mam dla Was babeczki inspirowane amerykańskim deserem banana split. Na blogu jest już kilka propozycji inspirowanych tym deserem --> klik .
Babeczki nie wymagają pieczenia, smakują obłędnie, przyznaję się bez bicia,że wciągnęłam dwie.
Przepis dołączam rzutem na taśmę do akcji kulinarnej: "Kuchnia Ameryki Północnej".


środa, 29 czerwca 2016

Deser w kwadrans- Deser lodowy banana split





Każdy, kto choć trochę interesuje się kuchnią Ameryki Północnej zna deser o nazwie banana split. W klasycznym wydaniu to deser składający się trzech rodzaju lodów: czekoladowych, truskawkowych i waniliowych. Lody podane są w przepołowionym bananie i polane sosami: ananasowym, truskawkowym i czekoladowym. Do tego grubo siekane orzechy, wisienki koktajlowe, bita śmietana i pyszny amerykański deser jest gotowy. Ja muszę wyznać, że jestem wielką fanką kuchni zza oceanu.  Uwielbiam przeglądać ichniejsze blogi , czerpać inspiracje oraz testować tamtejsze przepisy. Kuchnia amerykańska ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Jak każda kuchnia ma swoje mocne i słabe strony. Ja poza ciastami z gotowych mieszanek potrafię dostrzec jej bogactwo i smak. Szczególnie upodobałam sobie wypieki i desery ( jakżeby inaczej). Banana split to jeden z takich właśnie deserów. Klasyk doczekał się wielu wersji, przeglądając inspiracje na Pinterest dostałam oczopląsu i ślinotoku. W każdej słodkiej dziedzinie można znaleźć wydanie banana split. Jest między innymi sernik, wykwintny tort, mrożone ciasto, muffinki. Mam w kolejce kilka pomysłów do wypróbowania. Dziś propozycja dla zabieganych. Szybki miks w wysokiej szklanicy i deser gotowy. Ja korzystałam z gotowych lodów ale nie ma przeciwwskazań do użycia domowych. Jest to prawdziwy mix smaków ale jak dla mnie mega pyszny. Na Five o'clock znajdziecie też inne pyszne propozycje inspirowane tym deserem,zapraszam do przeglądania.
Dziś słońce wróciło, temperatura wzrosła, południowy przegląd literatury umiliłam sobie lodowym pucharkiem. Deser przygotujecie w niecały kwadrans, koniecznie wypróbujcie.





wtorek, 7 lipca 2015

Banana split w słoiczkach- deser wart grzechu






Zaczął się Lipiec, a wraz z nim upały. Żar leje się z nieba nieprzerwanie już od tygodnia. Każdy szuka sobie kawałka cienia aby przetrwać ten skwar. Ostatnia niedziela przyniosła rekordowe temperatury,miasto opustoszało, my również wyruszyliśmy nad miejscowe jezioro aby się schłodzić.Mama zameldowała mi,że konieczny był demontaż kuchennego termometru, ponieważ zabrakło mu podziałki. Jestem zdecydowanie ciepłolubna ale przy takim gorącu ciężko funkcjonować w m3, szukamy więc codziennie ukojenia i ochłody. Gdy już wieczorny chłód przewieje domowe kąty przyjemnie jest usiąść, czuć jeszcze na skórze opaleniznę, w przewiewnych sukienkach i koszulkach, posłuchać dobrej muzyki, obejrzeć dobry film i schłodzić się od środka. Na tapecie jest cydr z kruszonym lodem, domowe lody, schłodzony arbuz i wszelkiej maści zimne deserki.
Rudziszonowa przeprowadziła swoja sypialnię na balkon, Stefan zaszywa się na całe dnie w chłodnych oazach,które odkrywa na potrzeby ucieczki przed upałem. Arabella wypasa się ze stadem, ma urlop od jazdy, nie mam serca wyciągać jej na treningi. Ostatnie przejażdżki to były bardziej spacery, bez siodła, żeby nie przegrzewać mojej ulubionej kasztanki.
Zaczęły się wakacje, moje pociechy oddają się lenistwu do kwadratu. Ja również zakończyłam naukę w szkole językowej, odebrałam już swój certyfikat z wynikiem Very good :).
Dzisiejszy dzień również rozpoczęłam wyprawą nad jezioro, czuje jak słońce spiekło moje nogi :/ , postanowiłam więc,że potrzebuję czegoś pysznego,żeby odwrócić własną uwagę od tego przykrego uczucia. Zrobiłam deser inspirowany amerykańskim banana split. Pyszne warstwy truskawek,bananów czekoladowego sosu, bitej śmietany i serka waniliowego. Pychaaa!!! Koniecznie zróbcie, bo to deser wart grzechu :)
Jeśli poczujecie miłość do tego deseru polecam również banana split cupcakes .






niedziela, 12 stycznia 2014

Banana split cupcakes,niedzielny czasoumilacz



Lubię niedzielne popołudnia,gdy mogę zrelaksować się,bez pośpiechu,w domowym zaciszu,z porcją czasoumilacza.Czasem jest to tylko filiżanka aromatycznej herbaty,czasem akapit ulubionej książki,czasem leniwe chwile spędzone z kocem i ulubionym filmem a czasami coś słodkiego.Dziś,w prawdziwy wiatrodzień, zaszyłam się w moim kąciku ze szklaneczką malinowej herbaty i babeczką banana split.Banana split jest bardzo popularnym amerykańskim deserem lodowym,inspiracją,której postaci jest tak wiele jak wiele jej wykonawców.Jakoś niespecjalnie miałam dziś ochotę wcinać lody więc zrobiłam babeczki,inspirowane zdjęciami z sieci i podyktowane przez moją wyobraźnię.Efekt,bez przechwałek,fenomenalny,niezbyt słodki z eksplozją świeżości.Chciałabym zaprosić was na babeczkę ale znikły z prędkością światła :) tak więc spróbujcie je zrobić we własnym domowym zaciszu