Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z zupełnie innej beczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z zupełnie innej beczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Bitwa Blogerów




Stało się, Five o'clock po raz drugi bierze udział w plebiscycie na Blogera Roku. Tym razem organizator troszkę zmodyfikował zasady. Od dwóch dni trwa gorące głosowanie, które ma wyłonić dziesięciu finalistów. Mój blog reprezentuje przepis na makowe piramidki, mam nadzieję,że i tym razem mój pomysł przypadnie Wam do gustu i zechcecie wspomóc mnie głosikiem :)
Jeżeli posiadacie konto na ww.gotujmy.pl wystarczy się zalogować i kliknąć na serduszko przy moim blogu:

http://gotujmy.pl/kulinarny-blog-roku-2016-zgloszenia.html?offset=18

Jeżeli nie posiadacie jeszcze konta, konieczne jest zarejestrowanie się w serwisie www.gotujmy.pl

http://gotujmy.pl/rejestracja.html

W ubiegłym roku odzew był naprawdę duży i wygrana była dla mnie ogromną niespodzianką i wielką, wielką radością. Tym razem również uśmiecham się do Was o wsparcie.
Śmiało klikajcie, głosujcie, życzę wszystkim uczestnikom powodzenia :)

piątek, 14 listopada 2014

Z zupełnie innej beczki- ciasteczka dla koni







Odkąd sięgam pamięcią zwierzęta zawsze były bliskie mojemu sercu.Wychowałam się w gospodarstwie dziadków, które pełne było inwentarzu. Uwielbiałam dokarmiać króliki, nosić na rękach małe kaczątka, odwiedzać koty w stodole, przesiadywać na ławce przy domu w towarzystwie piesków. Jak na porządne gospodarstwo przystało moi dziadkowie mieli również konia. Piękny gniady ogier, na imię miał Kary. Uwielbialiśmy go wszyscy i za każdym razem gdy mój dziadek robił nam przejażdżki na jego grzbiecie piszczeliśmy z uciechy. Spośród całej gromadki, mojego brata oraz kuzynów ja byłam najmłodsza więc zawsze przypadało mi miejsce na zadku :)
Dziś wspominam to z rozrzewnieniem i wzdycham do tych lat. Jakiś czas temu mój brat spróbował przygody z jeździectwem i od pierwszych chwil gorąco mnie namawiał. Wybraliśmy się do stadniny, popatrzyłam na zajęcia, popatrzyłam na koniki i pomyślałam, że spróbuję.
Spróbowałam i przepadłam, konie to cudowne stworzenia, kontakt z nimi daje uspokojenie, radość całą gamę pozytywnych emocji. Choć moja przygoda z jeździectwem jest dość krótka, pokochałam to każdą komórką mojego ciała. To było coś czego od dłuższego czasu poszukiwałam, zajęcia które angażuje zarówno ciało jak i umysł i daje wytchnienie od dnia codziennego.
Na każde zajęcia wybieram się oczywiście z odpowiednim ekwipunkiem.Zazwyczaj są to marchewki i jabłka na które nie brakuje chętnych :) a wczoraj wybrałam się z domowymi ciasteczkami, które składają się z samych pysznych składników. Moja radość była ogromna gdy zobaczyłam,że kilka koników czekało na dokładkę :) i zupełnie nie przeszkadzało mi, że Azja-na którym wczoraj jeździłam wolał marchewki :D ot końskie gusta i guściki..