Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klacz. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

Five o'clock po godzinach- Sierpień



1# iść w stronę słońca  2# uczymy się z Verą tego i owego 3# lody brzoskwiniowe 4# zwiedzamy z Arabellą włości 5# Stefan chill 6# cookie monster 7# dzikie wino 8# panierka 9# uśmiech nr 5 10# czekoladowe pudełka  11# śliwkowe parfait 12# let's go down to the tennis court

wtorek, 7 lipca 2015

Five o'clock po godzinach- Czerwiec



#1 a kuku #2 świat jest pełen niesamowitych rzeczy #3 semifreddo z awokado #4 kicior stajl #5 fashion horse #6 całuski #7 jazda na oklep-preludium #8 Ambasada śledzia #9 ice cream o'clock #10 pub Stajnia #11 dobrze jest wyłożyć kopytka #12 łąkowy chill out

piątek, 12 czerwca 2015

Five o'clock po godzinach- Maj


1#it's ice cream o'clock 2# sielanka 3# falujemy 4# festiwal serów Sandomierz 5# rumiany  6# Stefano Italiano 7# Arabella 8# Auuu Rudziszon 9# Poppies 10# Truskawki all the time


środa, 1 kwietnia 2015

Five o'clock po godzinach-Marzec


#1 Rudziszonowa bada teren 2# Lord-uśmiech proszę ;) 3# Stefan wygrzewa się w porannym słońcu 4# wiosna,wiosna i babcine krokusy 5#  Arabelka,rozgrzewka do galopu 6# otwarcie sezonu ogniskowego 7# Stefan i deszcz 8# porshe wśród babek 9# Arabelka-samotny koń na wzgórzu 10# Viva la France



piątek, 27 lutego 2015

Jaki jest koń, każdy widzi i prawdopodobnie najlepsze ciasteczka dla koni



Dziś trochę z innej beczki, ponieważ bohaterem dzisiejszego postu będzie nie deser lecz koń,a właściwie klacz. Mowa tu o mojej podopiecznej Arabelce :)
Arabella, urodzona 16 marca 1994 klacz wielkopolska, śliczna, drobnej budowy kasztanka, znana też jako najszybszy koń w stajni. Sylwetkę zawdzięcza domieszce krwi angielskiej. Niech nie zwiedzie was jej prawie 21 letnia metryka, Arabelka galopuje jak błyskawica. Podobno ma za sobą dość krótką karierę w wyścigach konnych na Służewcu i właściwie jestem w stanie w to uwierzyć,bo gdy jej pozwolić rozwija zawrotne prędkości.
Znana jest ze swej wielkiej i nieodwzajemnionej miłości do Lorda a także z panierowania się w błocie.
Lubiana przez jeźdźców,od początku tego roku jest pod moją opieką. Uczę się jak się nią zajmować, uczę się jej zwyczajów, poznaję dobre i złe strony. Mam do niej słabość, bo to ona wprowadziła mnie do galopu i dzięki niej nabrałam pewności w siodle.
Oczywiście lubię ją rozpieszczać różnymi przysmakami, każda wizyta w stajni czy na padoku to kieszenie napełnione marchewkami, jabłkami ,cukrem lub pieczonymi przeze mnie ciasteczkami.
Na blogu pojawiły się już ciasteczka dla koni ale dziś przepis na te, które w moim odczuciu smakują Arabelce najbardziej. Jeśli macie czworonożnych podopiecznych zapraszam do pieczenia ;)